wtorek, 27 września 2011

5. Fly high.

To wszystko zaczyna mnie irytować, ja sobie coś ustalam a tu nagle jeb. 
Tego nie może być, tamtego też. Wszystko jest zjebane.
Do tego ochrzan od mamy zakończył zajebiście wkurwiający dzień. 
Telefon zastępczy ciągle się rozładowuje więc nie ma z niego pożytku,
z muzyki była kartkówka, a do tego mama zjechała mnie za to że nie jem. 
Chyba to moja sprawa nie? Co robię a czego nie...
Muszę się wziąć za lekturę ale mi się nie chce. Super!
Dobra spadam czytać książkę i biologi się nauczyć ..


oraz twitter:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz