Tytuł z piosenki Kelly Clarkson którą ostatnio wręcz wielbię.
W szkole jak to w szkole, ostry zapierdziel ale idzie przeżyć,
Wczorajszy dzień uwielbiam, najpierw świetny dzień z Gosią na przerwach,
potem Kebab z dziewczynami <3 kocham to.
Uwięzieniem całkiem znośnego tygodnia była nocka u Alex.
Malowanie jej prac na tablecie i długie pogaduchy do wpół do trzeciej pomogły.
Rano oczywiście pożywne śniadanko i posłuchałam jak Tomek grał na gitarze.
Potem śpiewałam mu, a ich tata nas nagrał XD
Po zjedzeniu pysznego żurku zrobionego przez tatę Alex (szacun)
Zmyłam się do domu, i teraz przymulam.
Kocham takiego dni gdzie mogę sobie wychillować.
+

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz