Jak ja lubię poniedziałki! Jest w tym oczywiście sarkazm bo słowa bez sarkazmu w moich ustach
nie brzmią naturalnie. Tak I'm dziecko sarkazmu XD
Chociaż poniedziałki nie są złe, mam wtedy mało lekcji bo od 8 do 13:20
prawie same przyjemne... nie licząc matmy.
Więc nie jest tak źle jak by się wydawało.
Wszystko było by w najpiękniejszym porządku nie licząc zimna na dworze.
Droga pogodo z łaski swojej opanuj swe hormony bo piżdzi nieubłaganie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz