Cierpię na totalny i komplety brak mocy...dajcie spokój kto by pomyślał.
Pogoda totalnie usypiam a tu jeszcze lekcje do zrobienia i powtórzyć hiszpański..
Masakra... nawet kawa na mnie już nie działa, seryjnie.
Chyba będę zmuszona wynieść tyłek z ciepłego domku i popieprzać do sklepu po Tigera, blacka czy jak to się tam zwie, bo coś tak czuję że bez tego usnę na biurku zamiast pisać lekcje..
Jutro chemia... jejku czy tylko ja wielbię tak ten przedmiot..
Podwójna masakra, ale już nie będę jęczeć tylko biorę się za notatkę z gegry...
M: Gosiek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz