Ostatnio nie miałam w ogóle czasu ani weny by tu zaglądać ale się zmobilizowałam.
Postanowiłam dziś zrobić coś na chillu i pokażę wam moje dwa największe uzależnienia.
Chciała bym napisać o pierwszym czyli o mojej.
Kolczykomanii.
W wieku lat czterech dziadek zabrał mnie do kosmetyczki bo chciałam mieć przebite uszy jak moja siostra, no i od tamtej poty mam po jednej dziurce w uszach ale całkiem od niedawna zaczęłam zbierać kolczyki.
Mam ich nie za dużo mi się wydaje lecz uwielbiam w nich chodzić.
W roku szkolnym mogę niestety na codzień nosić tylko wkręty jednak w wakacje często chodzę w moich długich ,,okazach"
a oto moja mała kolekcja :
Druga mania to:
Lakieromania.
Lakieromanię odziedziczyłam po siostrze która co wypłata powiększa naszą ,,kolecję"
W dniu dzisiejszym liczy ona dwadzieścia jeden lakierów ale co miesiąc ulega zmianie :)
W obecnej chwili najwięcej mamy chyba odcieni różowego, jednak nie wynika on z zamiłowania do tego koloru czy cuś, ponieważ były to najładniejsze kolory w drogeriach.
A oto kolekcja lakierów:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz